Subskrybuj:

sobota, 30 grudnia 2017

Rok na zdjęciach i życzenia

Za chwilę skończy się 2017 rok
- życzę wszystkim, by 2018 przyniósł spełnienie marzeń,
by mijał w zdrowiu i dobrych nastrojach,
życzę także, by jutrzejsza, sylwestrowa noc - była niezapomniana - piękna i pełna magii :)

pisałam ostatnio o minionym roku, o tym, ile mu zawdzięczam,
dziś kilka kolaży :)


















































piątek, 22 grudnia 2017

Świąteczna metamorfoza kominka


Przemalowałam kominek na biało :)




trochę mnie to pracy kosztowało - nałożyłam farbę w sprayu żaroodporną (białą, lecz słabo kryjącą), następnie emalię do drewna i metalu - śnieżną biel, która pokryła kamień idealnie ale to jeszcze nie było to - na koniec nałożyłam warstwę lateksową z domieszką kredy (dla miłej w dotyku - gładkiej powierzchni)

zrobiło się inaczej :)
kominek jakby odrobinę zmalał i chyba bardziej pasuje do wnętrza
- poprzestanę na razie na tym etapie - w przyszłym roku może pomaluję resztę elementów -
tymczasem mam trochę dość - będę cieszyć oko tym, co jest :)

powoli kończymy z dekorowaniem domu, jeszcze tylko pakowanie prezentów i pora zabierać się za gotowanie,
życzę wszystkim miłych przygotowań :)











środa, 20 grudnia 2017

Wspominam rok 2017


"- Mój balkon graniczy z niebem
- jak każdy"

- lubię te słowa :)
wychodzę na balkon pomyśleć, zapatrzeć się w przestrzeń
i wtedy wracają:
... mój balkon graniczy z niebem...




dziś na balkonie - i nie tylko - w kuchni, w pokoju, przy kominku, wspominam rok 2017...

... trochę pozmieniałam w moim życiu,
przede wszystkim dopuściłam do głosu więcej marzeń,
a to za sprawą postanowienia, że codziennie wygospodaruję czas na relaks
- już dość przemęczenia,
koniec, kropka

i potoczyło się...

chciałam zacząć żyć wolniej - zaczęłam,
chciałam mieć więcej czasu dla dzieci
i by one miały więcej czasu dla siebie
- udało się - skorzystaliśmy z możliwości przejścia na edukację domową,
chciałam wypróbować mindfulness - wypróbowałam,
chciałam praktykować wdzięczność - praktykowałam
i przy okazji odrobinę minimalizmu wprowadziłam
... rok wypełniony dobrą energią...


czy potrzeba było amerykańskiego "mindfulness", bym obdarzyła uwagą ideę uważności?
i minimalizmu, bym dostrzegła urodę prostoty?
i słów: "be grateful", bym pielęgnowała w sobie wdzięczność wobec drobnych zdarzeń,
może...
a może te wartości przemówiły do mnie, bo do nich dojrzałam?
(a może byłam na tyle wypoczęta, by zacząć zawracać sobie nimi głowę?)

- uważność - szukanie drobnych radości, zmieniło moją percepcję -
z biernej (z domieszką czynnej) - na czynną (z domieszką biernej ;)
uważność jest aktywnym wypatrywaniem,
zaangażowaniem,
jest zabawą, która zatrzymuje czas,
przenosi w inne wymiary,
rozwija skupienie,
daje poczucie obfitości dobrodziejstw,
uspokaja,

chciałam przekazać ją dzieciom i zmienić ich naukę w przygodę,
wspólną,
i tak zmieniło się moje podejście do edukacji
- ważniejsze stały się wspomnienia z naszych domowo-muzealno-przyrodniczych lekcji,
niż ocena, którą dostaną,
stałam się zwolennikiem psychologii zorientowanej na rozwój,
nie na wynik,

cieszy mnie, że to się dzieje
i że to wspomnienie pauzy, urlopu od systemu
- poczucie, że można próbować inaczej -
zostanie z nimi na zawsze,

wielkie wrażenie wywarł na mnie film "Alfabet"



prezentacje na TEDx:










opowieści z Summerhill czy Sudbury Valey,
były i są dla mnie inspiracją,

także mnie zmieniającą:
zakochałam się w ukulele,
zapałałam pasją do makramy,
zaczytuję się w książkach o prostym życiu bliżej natury,
dużo szyję (mam ochotę odziać dom w len
- moja Kicia jest tym pomysłem zachwycona
- gdy tylko zauważy leżący na podłodze skrawek -
kładzie się na nim, bawi, zaczepia - nie wiedziałam, że tak lubi len :)

myślę jeszcze o słowach, które w tym roku były mi szczególnie bliskie:

"Happiness is an inside job"
"You are always one decision away from a totally different life"
"Follow your dreams - they know the way"
"We all have two lives - the second one starts when we realize we only have one"
"Health is not just about what we are eating - it's also about what we are thinking and saying"
i mój ulubiony fragment: "Today is a beautiful day - I haven't seen this one before" :)

... wdzięczność...
obracam czasem kota ogonem,
by znaleźć coś, za co mogę być wdzięczna
ale lubię to obracanie...
czyni życie milszym, prostszym,
a i dzieci - jakby mniej wyczekują zdarzeń
- cieszą się tym - co jest :)

uczymy się żyć chwilą
- dzięki Ci 2017 :)


sobota, 16 grudnia 2017

Strofki o kotku


Za oknem miękki mrok,
w domu cisza, kominek i blask,
godziny pachną ciastem i herbatą,
co ty na to?
kotku, co ty na to?

czy opowiesz mi nocą o czym gwiazdy migocą?
czy przyniesiesz śniegu na wąsach?
taką porę zimową miło odkryć na nowo,
rozkołysać w przytuleniach i pląsach...




cudnie mi dziś - mam z powrotem moje autko :)


wtorek, 12 grudnia 2017

Chwile wglądu


"Matematyka dostarcza mi doznań estetycznych"
- takie zdanie przeczytałam kiedyś i oniemiałam :)
- to tak się da?!
pewne konstrukcje myślowe nigdy nie zagościły w mym umyśle
i raczej nie miałyby szans,
gdyby nie fakt, że ktoś jednak czegoś takiego doświadcza i to na serio :)

rozpoczynając przygodę z ED wiedziałam, że będę się z dziećmi dużo uczyć,
(nie przypuszczałam wprawdzie, że aż tyle)
i po czternastu tygodniach mam wrażenie, że jestem trochę inna
- zapuszczam się w intelektualne manowce,
czasem na długo odłączam się od spraw doczesnych
i miewam uczucia jakby dopiero teraz pewne obszary mózgu zaczęły się ze sobą komunikować
- bardzo to odświeżające ;)

miewam chwile olśnienia: "ach więc to tak!",
wybiegam sobie w fantazje o nauce,
no i ta matematyka - zaczyna ekscytować -
coś na kształt mentalnego mrowienia i momentów euforii :)

bywają wyzwania... nerwowe,
gdzie chwile się chwieją i ja z nimi
ale to skądinąd też jest emocjonujące,
jak przygody na krawędzi, tylko bez wyruszania z domu ;)

kiedyś myślałam: "czym by tu myśli uskrzydlić?"
- teraz same się skrzydlą ;)




poniedziałek, 11 grudnia 2017

Pudełko z niespodzianką


Grudzień mija nam urodzinowo-imieninowo - każdy pomysł na prezent jest na wagę złota :)
- szukamy inspiracji, zwłaszcza "do it yourself" i cieszymy się, gdy coś nam wychodzi,
 na jednej ze stron znalazłam motto: "Craft your stress away" - to działa :)
- przy pudełku ze słodkościami, gdy przyszła pora wymyślać bileciki,
moi mili zaśmiewali się do łez - miły czas :)









czwartek, 7 grudnia 2017

Oswajam smutki słowami


Stało się co się stało
- samochód w naprawie (o mały włos byłaby szkoda całkowita),
ja chora (wirusy wykorzystały mój słabszy moment)
i obolała
ale liżę rany
i szukam jasnych stron,
było trochę łez i złości i lęku
ale wszystko przeplatane lepszymi chwilami
- ten smutek nie trwa 24 godziny na dobę,
dzieci widzą mnie jak zmagam się z sytuacją,
jak dzielnie boje toczę i jak się nie poddaję
i to jest chyba jedna z lepszych rzeczy,
jakie mi się ostatnio udały ;)
- staram się być ilustracją rad, które im zwykłam prawić:
nie ma się co przejmować,
ważne, żebyśmy zdrowi byli,
poza tym wszystko przemija,
nawet najdłuższa żmija ;)

(gdy to piszę - K. właśnie rozmawia ze swym komputerem i słyszę mechaniczny głos: "I can't cope with that right now but I'm learning every day" - oto postawa, której mi potrzeba ;)





dla poprawy samopoczucia dekorujemy dom na Święta i zwiedzamy z dziećmi dzieła miejskiej architektury (moi mili marzą aktualnie o zostaniu architektami) - poniżej Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach i Dni Nauki:





sobota, 2 grudnia 2017

Łut szczęścia


Szczęście jest czasem śmiałe,
a czasem nieśmiałe -
czeka na przychylne spojrzenie,
na zachętę,
wypatruje okazji,
wierzy w uśmiechy losu
i liczy na łut nas :)

pomogłam mojemu szczęściu i
pozbierałam się
- miałam wypadek samochodowy,
nic poważnego mi się nie stało
- autu tak
i trudne mam teraz chwile
... życie...




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

SUBSKRYPCJA - obserwuj bloga przez e-mail