Subskrybuj:

piątek, 30 marca 2018

Wiosna


Wyzłociła błękit nieba,
rozjaśniła dni,
wygładziła sny...

tylko deszczyk kropelkami płynnie napomyka,
że mu dusza bryka :)

- niech bryka - my też mamy ochotę -
każdą chwilę spędzamy w ogrodzie,
uprzątamy rabatki po zimie,
przeciągamy się pod słońcem,
wiosenniejemy :)





i wróżymy z róż - niespodzianek
- jakie będą w tym roku?
kupione po parę złotych - białe,
kwitną później zaskakująco barwnie ;)

też ładnie ale najbardziej lubię biały ogród
- tutaj kadry z zeszłego roku:














a tu z dziś:









"Mamusiu, nie kupuj ich już więcej,
zamiast po trawie - będziemy chodzić po białych różach!"

;)



Radosnego Alleluja!

niedziela, 18 marca 2018

Bałtyk zimowy


Śnieg pada mi na nos,
jak ma w zwyczaju,
wiatr mi po nosie merda chłodem,
jak ma w zwyczaju,
i szalik plącze mimochodem,
i dreszcze budzi gdzieś pod spodem,
ale ja lubię te zimowe dreszcze
... chcę jeszcze...
żartuję - wolę wiosenne dreszcze :)
poczekam...




sobota, 10 marca 2018

Mamy wakacje :) Refleksje po egzaminach w edukacji domowej.


Wolność! :)

Właśnie wróciliśmy z tygodniowego maratonu egzaminacyjnego i przed nami pół roku wakacji :)

Czwarta klasa to sporo materiału ale postanowiliśmy spróbować zdać wszystko za jednym zamachem i powiodło się, nawet bardzo :)
Codziennie rano pisemne, popołudniami ustne - nie mogę powiedzieć, że obyło się całkiem bez stresu ale nauczyciele byli życzliwi i z dnia na dzień dzieci miały więcej odwagi i luzu.

Co się przydało?

- na pewno samodzielnie zrobione projekty - zabawne, z włożonym w nie sercem - do każdego przedmiotu zrobiliśmy po jednym lub dwa - dzieci wiedząc, że będą mogły o nich opowiadać mniej się stresowały na ustnych, a przy okazji mogły się wykazać dużą wiedzą z tych wybranych przez siebie zakresów,

- mnemotechniki - gdy już nie dało się czegoś zapamiętać w sposób tradycyjny, wymyślaliśmy mniej lub bardziej swobodne, pomylone skojarzenia - raz chodziłam po pokoju z plastikowymi grabkami we włosach wymachując pieniędzmi, by moi mili zapamiętali, że reformę walutową przeprowadził Grabski (moja córcia mówiła potem: Grabowski, Grabkowski - na pewno coś z grabkami i wszyscy się śmiali)

- podobnie wyglądały nasze zeszyty - pełne szkiców, rysunków, wolnych skojarzeń - byle tylko naprowadzić myśli na właściwy trop,

- testy z internetu - korzystaliśmy ze strony profesor.pl , z zakładki 'sprawdziany' i z każdego przedmiotu robiliśmy ich masę - dzieci oswoiły się ze stylem pytań egzaminacyjnych, nauczyły je starannie czytać, wreszcie gdy przyszedł czas egzaminów - testy, które dostali, były po prostu kolejnymi do rozwiązania (bez większych emocji).

Jestem trochę zmęczona i trudno mi wyciszyć myśli - w głowie wirują jeszcze daty, granice rozbiorów, wyrażenia dwumianowane czy strefy toni wodnej a K. śmieje się i pyta czy może mnie zgłosić do Wielkiej Gry?

Patrzę na walizki, ogrom prania przede mną i kot stęskniony szturcha mnie co rusz ale to bardzo miłe - wróciliśmy i zaczynamy zwyczajną codzienność, po naszemu :)


blog o edukacji domowej


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

SUBSKRYPCJA - obserwuj bloga przez e-mail