niedziela, 30 września 2018

Legoland w Danii i Dzień Chłopca


Pojechaliśmy do Legolandu - szaleństwo! :)

Ilość klocków, rozmach, pomysłowość konstruktorów, ilość atrakcji - zawrót głowy ;)

Moi Mili zachwyceni, ja ledwo żyłam, zwłaszcza po jednym rollercoasterze (a był najłatwiejszy ze wszystkich! jednak nie dla mnie te szybkie przejażdżki ;)

Plusem wrześniowej wyprawy do Legolandu jest brak kolejek i możliwość korzystania ze wszystkiego z marszu, bez czekania, minusem - brak upału :)

Choć pewnie gdybym zapytała moje dzieci jaka była pogoda - i tak nie umieliby powiedzieć - byli zbyt zajęci wszystkim wokół ;)

piękny ale totalnie szalony dzień :)
















A dziś w domu - świętujemy Dzień Chłopca :)

Jest słonecznie ale czuć, że już jesień,
zrobiliśmy sobie świąteczne śniadanie na tarasie:




więcej zdjęć i przepis na proste ciasto z malinami - na naszym drugim blogu poniżej:



przepis na ciasto z malinami i miłe jesienne śniadanie :)

6 komentarzy:

  1. co tak dzieci ja bym sama chętnie do Legolandu poleciała !!! magiczne miejsce. A śniadanie dziś musiało być chłodne u nas o 10.00 było chyba z 6 stopni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie poczułam tej magii tak jak Ty i jak moi mili - ale ja miłośniczką Lego nie jestem ;) Wybierz się - można samolotem bezpośrednio z Warszawy lub z Katowic Ryanairem do Hamburga, potem autem z wypożyczalni. Nie jest daleko - około 2,5 godziny. Dla pasjonatów Lego to raj (nawiasem mówiąc nigdy bym nie przypuszczała, że tak lubisz Lego :)

      Usuń
    2. wprawdzie byłam już nastolatką jak dostałyśmy pierwsze klocki (w sumie siostra) ale lego lubię do dzisiaj :D uważam, że to zabawka w pierwszej 3 najlepszych zabawek ever !

      Usuń
    3. Pewnie masz rację - mogę tak przypuszczać patrząc na moich pasjonatów :)

      Usuń
  2. Woow piękny ten Legoland. A co się dzieje z klockami jak np. pada deszcz? nie niszczą się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wydaje się, że nic im nie jest :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...