Subskrybuj:

wtorek, 15 stycznia 2019

Śnieg i kłopoty

Ależ sypie! I mroźno i ślisko.
Dziś wracając z pracy zatrzymałam się na skrzyżowaniu, moment i auto z lewej wpadło w poślizg i we mnie - bum!
znowu...
tym razem, doświadczona poprzednią stłuczką, potrafiłam na spokojnie, rzeczowo, podyktować winowajcy oświadczenie,
życie uczy,
szkoda tylko, że te nauki kosztują tyle stresu,
eh,
znów blacharz, znów zmartwienia,
"no i tyle mi pan narobił kłopotu..."
"no przecież nie celowo"

no, nie celowo ale kłopot jest :/

... huhu ha... taka zima zła...

przede mną domowe dni i wieczory, z dziećmi,
z lekturą pewnie,
zasypani śniegiem, żyć będziemy pomaleńku,
bez autka :/


2 komentarze:

  1. Ojej... Przykro mi. :((( Cieszę się jednak, że jesteś cała i zdrowa. No stres jednak również pewnie towarzyszy. Och... całym sercem życzę, by to się już NIGDY nie przydarzyło. <3 Tulę bardzo mocno. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Dziękuję ogromnie za te ciepłe słowa :)
      ... tak, stres wielki, siedziałam za kierownicą, widziałam, że samochód wpadł w poślizg, po sekundzie wiedziałam już, że uderzy we mnie dokładnie od strony kierowcy, mojej strony... i tylko błagałam, by siła nie była zbyt wielka. To są straszne chwile.
      Uściski ślę!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

SUBSKRYPCJA - obserwuj bloga przez e-mail