Subskrybuj:

niedziela, 17 lutego 2019

Zimowe psygody Maltańczyków: Mélody i Morisa :)

Melody & Moris mają w lutym pierwsze w swym psim życiu psygody :)

Bo to i ważna nowość: spacery - właściwie brykanie po śniegu w ogrodzie,
i przejażdżki autem tu i tam (trzeba się socjalizować i "bywać" :),
to także pierwsze noce na dole bez towarzystwa ludzi (ludzie poszli spać do siebie :),
i zostanie samemu, tylko we dwoje, w domu - to dopiero mogła być prawdziwa psygoda ale - choć nie wiemy jak spędzona - nie pozostawiła po sobie żadnych zniszczeń (kable wszystkie nietknięte, buty na swoim miejscu, nawet ręczniki papierowe nie pogryzione :)


blog Dom nad jeziorem


Największa radość: dwór :)
Moris śniegiem zachwycony, Mela na początku ostrożna, niepewna, pod wpływem kumpla - przekonała się do tego mokrego, białego coś :)


blog Dom nad jeziorem




blog o życiu na wsi


Melcia zazwyczaj zachwycona, ma jednak chwile, kiedy chce na rączki - to wszystko jednak bardzo mokre i ciut jakby za zimne :)


blog Dom nad jeziorem


  Patrzę na nich z przyjemnością, pięknie się dogadują (nie, żeby nie było tarmoszenia - jest - ale poza tym są dla siebie czuli i bardzo słodcy - akceptują wzajemne rozpychanie się przez sen, wtulanie się, jedno drugiemu potrafi ustąpić miejsca, odpuścić w tym czy owym) - mam wrażenie, że są bardzo szczęśliwi razem :)


jak wprowadzić drugiego psa


Dzieci to już totalnie straciły głowę - noszą, całują, tulą co chwilę :)


dwa psy w domu

małe Ktosie tyle wnoszą radości :)

10 komentarzy:

  1. co można chcieć więcej... miłość i słodycz:) zwierzaki to dobra terapia i prawda... asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodziaki. My też mamy dwa pieski, ale wiekowe - po 15 lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze wzruszają mnie starsze, zżyte z człowiekiem zwierzaki - znają nas jak nikt inny i kochają mimo wszystko ;) Nasze też były z nami długo... piękny czas...
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  3. Cudne te wasze psiaki :):):) U nas dwa brytki i dwa szynszyle, a Hania i tak by chciała jeszcze psa i świnkę morską ;)
    Madziu podaj mi adres na który mogę wysłać maila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Agniesiu! Ach te nasze dzieci i ich pupile! świat z nimi kręci się duużo szybciej :))
      Gdybyś miała ochotę napisać - możesz na mój stary mail: blogoporanku@gmail.com
      Zaraz wyjeżdżamy na kilka dni ale potem już będę. Uściski serdeczne!! :)

      Usuń
  4. Kochana
    Jestem, wróciłam:)
    Widzę u Cienie pozytywne zmiany, nowe zwierzaczki:)
    Pozdrawiam milutko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. no i jak tam ??? na pewno już tak o nich nie drżysz jak początkowo :) kwestia przyzwyczajenia. Są na pewno szczęśliwi i dlatego, że mają siebie to nie broją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, już nie drżę, przyzwyczaiłam się, kompletnie nic sobie nie robią - więcej jest hałasu, niż jakiejkolwiek krzywdy :) Poza tym zaczepiają się po równo - nikt nie jest pokrzywdzony - raz jeden ma humor na zaczepki, raz drugi :) A jeśli chodzi o brojenie - to jedynie kradną nam ciuchy zostawione na wierzchu i śpią na nich :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

SUBSKRYPCJA - obserwuj bloga przez e-mail